Pożywienie
Dydelf jest zwierzęciem, które aktywne jest przede wszystkim nocą. Również pokarmu poszukuje dopiero, gdy zapadnie zmrok. Gdy tylko wzejdzie słońce dydelf chowa się i nie jest już zbyt aktywny. W każdym razie dydelfy polują nocą. Polują - to w zasadzie złe słowo, bo dydelf nie ściga upatrzonej ofiary. Wędruje po prostu wokół swego aktualnego legowiska i czeka, aż coś samo się do niego zbliży. Nie ma żadnej upatrzonej strategii, ot, zwykła wędrówka. Odbywa się najczęściej po ziemi, chyba, że dydelf wyczuje zapach owoców - wtedy wchodzi na drzewa. Dydelf jest bardzo kiepskim myśliwym, jeżeli jego ofiara dysponuje jakąś dozą szybkości czy zwinności, ma bardzo wielkie szanse, by mu uciec. Dydelfy są wszystkożerne - i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Zjedzą niemal wszystko, co wpadnie im w łapy - mogą to być dżdżownice, węże (grzechotniki, żmije), owoce, nasiona, żaby, ziarna, raki, liście, padlina. Obserwowano nawet dorosłe dydelfy, które zjadały młode własnego gatunku. Dydelf, mimo braku talentu myśliwskiego, dobrze radzi sobie z pożywieniem - jest na tyle wszystkożerny, że znajdzie coś niemal w każdych warunkach. Większe trudności ma zimą, ale i wtedy jakoś przeżywa. Wczesną wiosną często spotkać go można na ludzkich wysypiskach śmieci czy w przydomowych śmietnikach.