Dydelf a człowiek
Dydelf został odkryty w krótkim czasie po przybyciu Europejczyków na teren Ameryki Północnej. Pierwsze o nim wzmianki pochodzą już z roku 1500. Pierwszy obraz, który przedstawia dydelfa, pochodzi z 1516 roku, gdzie został umieszczony w niemieckim atlasie przyrodniczym. Był to obraz bardzo zakłamany i niewiele rzeczywistego dydelfa przypominający. Dopiero w 1608 roku Anglicy odkryli dydelfa wirginijskiego. Dokładnie opisany i nazwany został on w roku 1792. Na dydelfy od zawsze polowano. Człowiek zabija je, bo albo boi się o swoje gospodarstwo (farmerzy amerykańscy twierdzą, że dydelfy wykradają im pisklęta), albo pragnie po prostu zabawić się polowaniem. Wiele dydelfów jest odławianych dla ich skór, z których robi się futra imitujące droższe, bowiem skóra dydelfa nie jest zbyt droga. Na południu Stanów Zjednoczonych długą tradycję ma potrawa z dydelfa, uważana tam za bardzo smaczną. Oczywiście o dydelfach wiedzieli już Indianie, który mieli o nich wiele legend i też na nie polowali, choć nie w takim zasięgu jak biały człowiek - do roku 1970 rocznie zdobywano od 100 nawet do 300 tysięcy skór tych zwierząt. Proceder ten po tym czasie trochę zelżał, choć wciąż jest szeroko spotykany. Dydelfy jednak radzą sobie i w żadnym wypadku, póki co, nie grozi im wyginięcie.